Jak ja lubię humus. Dawniej, będąc w Polsce chadzałem do Cafe Brama, gdzie poznałem i rozkoszowałem się humusem. Raz poznawszy jego smak, mam nadzieje staniesz się jego wielbicielem, a może nawet Tajemniczym Adoratorem.
500 g cieciorki vel ciecierzycy, może być z puszki, choć pełnię szczęścia osiąga się ze świeżej.
3 ząbki czosnku
oliwa - ilość zależy od tego jaka konsystencja Ci będzie odpowiadała, generalnie dosyć dużo 100-200 ml
pasta Tahini - do kupienia w sklepach z orientalną żywnością oraz w niektórych sklepach np. Bomi
sól
1 cytryna
Cieciorkę namocz 24 godziny przed gotowaniem. Namoczoną gotuj w osolonej wodzie do miękkości a nawet jeszcze odrobinę dłużej. Po ugotowaniu odcedź i sprawdź czy nie ma w niej robali. Z mojej niestety musiałem eksmitować paru chłopaków. W sumie możesz zrobić to przed gotowaniem, ale pozbędziesz się dreszczyku emocji :)
Odcedzoną cieciorkę miksuj lub rozgnieć (mikser został w Polsce) dodając czosnek, sól, 2 łyżki stołowe tahini oraz oliwę. Powinieneś otrzymać konsystencję pasty.
Humus możesz podawać w miseczce z ćwiartką cytryny jako samodzielną przekąskę, bardzo dobrze smakuje z pieczywem. Ostatnio dodałem trochę humusowej pasty do sałatki greckiej i to był bardzo trafny ruch. Smakowało wybornie. Próbowałem też z naleśnikami, ale wyszło bez kontrastu.
Przepis dedykuję Leszczowi, który wielkim miłośnikiem Humusu jest.
niedziela, 29 marca 2009
Łopatka marynowana w chilli.
Ostatnio kupiłem całkiem fajny kawałek wieprzowej łopatki (bez kości). Niestety nie nadawała się ona do okopywania roślin na naszym balkonie w związku z czym zamarynowałem łajzę w sposób dla niej odpowiedni:
1kg łopaki wieprzowej,
dużo świeżo zmielonego pieprzu
sól
4 ząbki czosnku
1 mała papryczka chilli
100 ml oliwy
Mięso umyj i osusz papierowym ręcznikiem. Do miseczki wlej oliwę, pieprz, wyciśnięty czosnek oraz pokrojoną drobno papryczkę, wymieszaj i pozostaw na jakiś czas, żeby oliwa nabrała aromatu przypraw.
Mięso pokrój na 1,5 cm plastry i natrzyj niedużą ilością soli. Następnie wymieszaj starannie z marynatą, tak żeby cała jego powierzchnia się nią pokryła. Grilluj na wysokim ruszcie tak, żeby zbytnio nie wysuszyć mięsa. W ten sposób otrzymasz pikantne i soczyste steki. Niestety nie mam zdjęć bo moje nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu okazało się szybsze niż migawka :)
1kg łopaki wieprzowej,
dużo świeżo zmielonego pieprzu
sól
4 ząbki czosnku
1 mała papryczka chilli
100 ml oliwy
Mięso umyj i osusz papierowym ręcznikiem. Do miseczki wlej oliwę, pieprz, wyciśnięty czosnek oraz pokrojoną drobno papryczkę, wymieszaj i pozostaw na jakiś czas, żeby oliwa nabrała aromatu przypraw.
Mięso pokrój na 1,5 cm plastry i natrzyj niedużą ilością soli. Następnie wymieszaj starannie z marynatą, tak żeby cała jego powierzchnia się nią pokryła. Grilluj na wysokim ruszcie tak, żeby zbytnio nie wysuszyć mięsa. W ten sposób otrzymasz pikantne i soczyste steki. Niestety nie mam zdjęć bo moje nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu okazało się szybsze niż migawka :)
3 G.S.O Marathon Limassol
Dzisiaj rano, beztrosko zszedłem do sklepu kupić bułki. Chwała mi za to, gdybym się nie zdecydował na ten śmiały krok, przegapiłbym G.S.O International Marathon.
Z bułką pod pachą wróciłem do dom, zgarnąłem zawsze-w-pogotowiu aparat i prysnąłem szukać dogodnego miejsca do pykania fotek.
Podobnie jak z rajdem, mój brak doświadczenia daje się we znaki i na 200 zdjęć w miarę jest garść. Standardowo faworytów nie uchwyciłem (na rajdzie Loeb swoim C4 też przemknął obok mnie tak, że zdjęcia wyszły, ale do bani) prawie wszystkie zdjęcia wyszły nieostre.
Żałuję teraz, że wcześniej nie zwróciłem uwagi na plakaty informujące o tym wydarzeniu. Znam rewelacyjne miejsce, które stanowić by mogło wspaniałe tło dla maratończyków.

Pierwsza trójka, niestety byli szybsi od obiektywu :)

Punkt czerpania wody. W tle Panowie z obsługi maratonu. Dali mi plakat i poczęstowali kanapką. Pełna kultura.

Nad wszystkim, jak zawsze czuwał policyjny śmigłowiec. Policjanci zabezpieczali też trasę Maratonu.

To miłe i inspirujące widzieć wśród biegaczy seniorów.

Ten gentleman oprócz mistrzowskiego wdzięku z jakim biegł, dodatkowo zaskarbił sobie moją sympatię podbiegając do kosza i wyrzucając gąbkę, podczas gdy inni (co jest przyjęte na tego rodzaju imprezach) wyrzucali swoje wprost na ulicę. Informacja na koszulce sygnalizuje, że to nie pierwszy ukończony Maraton w jego dorobku.

Ogromna większość patrząc w obiektyw uśmiechała się :)
Niestety w moim przypadku jeśli mówimy o bieganiu , obojętnie jak bym szybko biegł, zawsze wyprzedza mnie mój brzuch :(
Z bułką pod pachą wróciłem do dom, zgarnąłem zawsze-w-pogotowiu aparat i prysnąłem szukać dogodnego miejsca do pykania fotek.
Podobnie jak z rajdem, mój brak doświadczenia daje się we znaki i na 200 zdjęć w miarę jest garść. Standardowo faworytów nie uchwyciłem (na rajdzie Loeb swoim C4 też przemknął obok mnie tak, że zdjęcia wyszły, ale do bani) prawie wszystkie zdjęcia wyszły nieostre.
Żałuję teraz, że wcześniej nie zwróciłem uwagi na plakaty informujące o tym wydarzeniu. Znam rewelacyjne miejsce, które stanowić by mogło wspaniałe tło dla maratończyków.

Pierwsza trójka, niestety byli szybsi od obiektywu :)



Nad wszystkim, jak zawsze czuwał policyjny śmigłowiec. Policjanci zabezpieczali też trasę Maratonu.





Ogromna większość patrząc w obiektyw uśmiechała się :)

piątek, 20 marca 2009
Pulpety z chilli

Bardzo prosty temat do przerobienia (chyba dłużej ustawiałem kadr niż przygotowywałem papu).
Składniki:
- Mięso mielone typu "Jak sobie stryjenka życzy" wołowe, wieprzowe, drobiowe lub wieprzowo-wołowe*,
- 1 papryczka chilli,
- 2 ząbki czosnku,
- curry lub tandoori (mam jazdę na ten temat ostatnio)
- 1 jajko,
- 3 łyżki stołowe bułki tartej
- sól i pieprz. Dużo świeżego pieprzu.
Papryczkę pokrój drobno i wrzuć do miski/garnka, przemagluj czosnek przez praskę lub poszatkuj dziada tasakiem :). Dodaj mięso, jajko i resztę składników. Wymieszaj starannie mięso ręką i uformuj małe pulpety, tak mniej więcej średnicy 3-4 cm. Gotuj w bulionie aż do wypłynięcia pulpetów, odczekaj parę chwil i używając cedzaka lub dziurawej łyżki powyciągaj mięsne kulki.
Podawaj z sosem "Jak sobie stryjenka życzy" choć najlepszym rozwiązaniem w tym przypadku będzie coś orientalnego.
* kiedyś ... dawno dawno temu, były konserwy z etykietą:
Konserwa wołowa, wieprzowa, wieprzowo-wołowa lub wołowo-wieprzowa.
czwartek, 19 marca 2009
Kurczak Tandoori
Przepis ten nie ma rodowodu cypryjskiego, ale w szybki i łatwy sposób pozwala na przygotowanie grillowanego kurczaka, który powinien rozpieścić większość podniebień.
Składniki:
- części kurczaka - co kto lubi, mogą być ćwiartki, piersi, uda, podudzia (coś mi to przypomina :)
- przyprawa Tandoori, ja używam Rajah Natural Coloured Tandoori Masala i jestem z niej zadowolony.
- jogurt naturalny
- sól i pieprz.
/nie podaję objętości, rozmiarów oraz wagi - zazwyczaj robię "na oko"
Kurczaka umyj i osusz. Wymieszaj przyprawę z jogurtem, jeżeli lubisz możesz dodać rozgnieciony ząbek czosnku. Kurczaka potraktuj solą i pieprzem, wcierając je weń. Następnie starannie wytaplaj (czy można starannie taplać ???) kurczaka w marynacie tak, żeby cała powierzchnia mięsa była nią pokryta. Aby uzyskać lepszy efekt, pozostaw mięso w marynacie na jakiś czas. Wiadomo że im dłużej tym lepiej (oczywiście w kategoriach godzin, nie dni).
Kiedy dojdziesz do wniosku, że to właśnie TERAZ, ułóż mięso na wysoko ustawionym ruszcie ( i wcale nie musisz jechać w góry, żeby to zrobić. Wystarczy, że ruszt będzie osadzony na najwyższym z możliwych poziomów). Piecz, często przewracając mięso, aż uzyska ono fajną chrupiącą skórkę.
Smacznego :)
P.S.
wkrótce postaram się dołączać do wszelkich przepisów zdjęcia.
Składniki:
- części kurczaka - co kto lubi, mogą być ćwiartki, piersi, uda, podudzia (coś mi to przypomina :)
- przyprawa Tandoori, ja używam Rajah Natural Coloured Tandoori Masala i jestem z niej zadowolony.
- jogurt naturalny
- sól i pieprz.
/nie podaję objętości, rozmiarów oraz wagi - zazwyczaj robię "na oko"
Kurczaka umyj i osusz. Wymieszaj przyprawę z jogurtem, jeżeli lubisz możesz dodać rozgnieciony ząbek czosnku. Kurczaka potraktuj solą i pieprzem, wcierając je weń. Następnie starannie wytaplaj (czy można starannie taplać ???) kurczaka w marynacie tak, żeby cała powierzchnia mięsa była nią pokryta. Aby uzyskać lepszy efekt, pozostaw mięso w marynacie na jakiś czas. Wiadomo że im dłużej tym lepiej (oczywiście w kategoriach godzin, nie dni).
Kiedy dojdziesz do wniosku, że to właśnie TERAZ, ułóż mięso na wysoko ustawionym ruszcie ( i wcale nie musisz jechać w góry, żeby to zrobić. Wystarczy, że ruszt będzie osadzony na najwyższym z możliwych poziomów). Piecz, często przewracając mięso, aż uzyska ono fajną chrupiącą skórkę.
Smacznego :)
P.S.
wkrótce postaram się dołączać do wszelkich przepisów zdjęcia.
niedziela, 15 marca 2009
WRC Cyprus Rally
Jestem pod dużym wrażeniem dzisiejszego dnia.
32 Michał Kościuszko SUZUKI SWIFT S1600
11 Petter Solberg CITROEN XSARA
5 Matthew Wilson FORD FOCUS RS WRC 08
12 Sebastien Ogier CITROEN C4 WRC
14 Al Quassimi Halid FORD FOCUS RS WRC 08
133 Arai Toshi SUBARU IMPREZA 2007
139 Campedelli Simone MITSUBISHI LANCER EVO IX
137 Frederic Sauvan MITSUBISHI LANCER EVO IX 2008
63 Chartoupalos Yiotis SUBARU IMPREZA WRX Sti
64 Eraklis Vellisariou SUBARU IMPREZA Sti 2005
134 Linari SUBARU IMPREZA Sti 2005
136 Egoi Eder Valdez Lopez SUBARU IMPREZA WRX STI
140 Andis Neiksans MITSUBISHI LANCER EVO IX
140 Gaurav Singh Gill SUBARU IMPREZA 2008
31 Aaron Nicolai Burkart SUZUKI SWIFT S1600
31 Aaron Nicolai Burkart SUZUKI SWIFT S1600
134 Linari SUBARU IMPREZA Sti 2005
Lubię to robić.

















Lubię to robić.
sobota, 14 marca 2009
Kyrenia







Oliwki
Przepisów i sposobów z pewnością jest wiele, ale podam te, które lubią nasi przyjaciele :)
Banalnie proste, ale smakowite - pasta z czarnych oliwek:
zmiksuj czarne oliwki (oczywiście drylowane) dodaj oliwę, sól i pieprz (świeżo zmielony - jestem fanem takowego). Pasta wygląda dziwnie, ale znakomicie nadaje się do smarowania pieczywa lub w wersji pro - grzanek. W wersji King of Bongo możesz dodać ząbek czosnku.
Dip z czarnymi oliwkami:
Posiekaj lub zmiksuj czarne oliwki, wymieszaj z jogurtem lub serkiem mascarpone, standardowo dodaj sól, pieprz, może być też odrobina czosnku. Taki dip jest rewelacyjnym uzupełnieniem przekąsek ze świeżych warzyw np. słupków z marchewki, ogórka, bukiecików surowego kalafiora, cukinii.
Na koniec - jak zamarynować oliwki.
Jeżeli masz dostęp do świeżych oliwek i zastanawiasz sie co z nimi zrobić - nic prostszego:
zielone oliwki z pestkami należy porozbijać, czyli każdą z osobna potraktować wałkiem lub tłuczkiem tak, żeby pękła skórka. Surowe oliwki są nadzwyczaj gorzkie a dzięki powstałym uszkodzeniom łatwiej tę gorycz wypłukać. W tym celu, tak przygotowane owoce zalewamy 10% roztworem soli kuchennej. Przed zakręceniem słoika możesz dodać nasiona kolendry, przynajmniej na Cyprze tak się robi. Odstaw słoik w miejsce, które będzie Ci przypominało o codziennym potrząsaniu słoikiem. Zabieg ten uniemożliwi tworzenie się pleśni. Po tygodniu wymień wodę. Oliwki powinne być gotowe do spożycia mniej więcej po 4-6 tygodniach. Jeżeli po tym czasie będą nadal gorzkie, kurację należy kontynuować.
Właśnie przed chwilą otworzyłem słoiki z oliwkami z jesiennego uboju. Są okropnie słone :) trzeba z nimi jak ze śledziami - wymoczyć w wodzie. Powinny stracić nadmiar soli. Operacja trwa, wkrótce dalsze instrukcje.
Banalnie proste, ale smakowite - pasta z czarnych oliwek:
zmiksuj czarne oliwki (oczywiście drylowane) dodaj oliwę, sól i pieprz (świeżo zmielony - jestem fanem takowego). Pasta wygląda dziwnie, ale znakomicie nadaje się do smarowania pieczywa lub w wersji pro - grzanek. W wersji King of Bongo możesz dodać ząbek czosnku.
Dip z czarnymi oliwkami:
Posiekaj lub zmiksuj czarne oliwki, wymieszaj z jogurtem lub serkiem mascarpone, standardowo dodaj sól, pieprz, może być też odrobina czosnku. Taki dip jest rewelacyjnym uzupełnieniem przekąsek ze świeżych warzyw np. słupków z marchewki, ogórka, bukiecików surowego kalafiora, cukinii.
Na koniec - jak zamarynować oliwki.
Jeżeli masz dostęp do świeżych oliwek i zastanawiasz sie co z nimi zrobić - nic prostszego:
zielone oliwki z pestkami należy porozbijać, czyli każdą z osobna potraktować wałkiem lub tłuczkiem tak, żeby pękła skórka. Surowe oliwki są nadzwyczaj gorzkie a dzięki powstałym uszkodzeniom łatwiej tę gorycz wypłukać. W tym celu, tak przygotowane owoce zalewamy 10% roztworem soli kuchennej. Przed zakręceniem słoika możesz dodać nasiona kolendry, przynajmniej na Cyprze tak się robi. Odstaw słoik w miejsce, które będzie Ci przypominało o codziennym potrząsaniu słoikiem. Zabieg ten uniemożliwi tworzenie się pleśni. Po tygodniu wymień wodę. Oliwki powinne być gotowe do spożycia mniej więcej po 4-6 tygodniach. Jeżeli po tym czasie będą nadal gorzkie, kurację należy kontynuować.
Właśnie przed chwilą otworzyłem słoiki z oliwkami z jesiennego uboju. Są okropnie słone :) trzeba z nimi jak ze śledziami - wymoczyć w wodzie. Powinny stracić nadmiar soli. Operacja trwa, wkrótce dalsze instrukcje.
wtorek, 10 marca 2009
Koty i inne stwory



Od tego czasu Koty stanowią główną siłę, jeśli mówimy o stworzeniach posiadających więcej niż 2 nogi.

Zaraz za Kotami w hierarchii zależności panującej na wyspie znajduje się Mistrz Wielkiej Fali - Pelikan z Ladies Mile.


Niezła małpa. Uwięziona atrakcja jednej ze stacji benzynowych strony północnej.
niedziela, 8 marca 2009
Strona Północna. Półwysep Karpazi

Czeka nas prawie 200 km dalszej drogi po umiarkowanej jakości tureckich drogach. Ostatnie 40 przejedziemy wąską lokalną drogą asfaltową, wiodącą przez totalne odludzie, zamieszkałe jedynie przez osły pozostawione tu przez uciekających w 74 roku Greków cypryjskich.







sobota, 7 marca 2009
Kurium i spółka




Nie będę tutaj wyciskał swojej pamięci czy też nadużywał copy/paste, informacje na ten temat możesz znaleźć w necie lub dowolnym przewodniku traktującym o Cyprze.


Poniżej ruiny łaźni z trzema typami basenów z systemami ogrzewania oraz chłodzenia wody.

Subskrybuj:
Posty (Atom)